Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

May 29 2017

vaniliowo
A potem sam się znajdzie powód, by zwątpić, czy to się opłaca. Znajdziemy powód, by odchodzić i sto powodów, żeby wracać.
— Artur Andrus "Popisuchy"
Reposted fromSmerfMaruda SmerfMaruda viakarlwho karlwho
vaniliowo
Życie składa się z mówienia "DZIEŃ DOBRY" ludziom, których nie lubimy i "DO WIDZENIA" ludziom na których nam zależy...
— znalezione, ale trafione w punkt!
Reposted fromzwyklajakzawsze zwyklajakzawsze
vaniliowo
Chciałabym kogoś, kto nauczy mnie, że miłość może budować, a nie niszczyć, uskrzydlać, a nie krępować, wywoływać uśmiech, a nie łzy.
Chciałabym kogoś kto nauczy mnie, że miłość jest piękna.
— Lizz Murphy (pensieve.soup.io)
Reposted frompensieve pensieve viatobecontinued tobecontinued

May 26 2017

vaniliowo
Jeśli nie zamienisz swojego życia w opowieść, staniesz się tylko fragmentem cudzej historii.
— Terry Pratchett
Reposted fromconfusion confusion viateberlash teberlash
vaniliowo
Tutaj wcale nie chodzi o szaleńczą miłość i super nagłe zakochanie. Nie chodzi o to, żeby porzucił dla mnie całe swoje dotychczasowe życie i każdą minutę spędzał ze mną. Nie chodzi o to, że ma zjadać ze mną każdy posiłek i zapomnieć o tym, że ma jakieś tam koleżanki. Nie chodzi też o to, że ma zmienić tryb swojej codzienności i olać swoje pasje i wypełniacze czasu. Zupełnie nie o to chodzi.

Chodzi o to, żeby wieczorem, przed snem pomyślał, że dobrze widzieć mój uśmiech. Żeby stojąc w długim korku po skończonych zajęciach przypomnieć sobie ciche rozmowy. Żeby między siłownią, a obiadem napisać smsa, że jednak zjadłby mój deser. Żeby wiedział, że jemu zawdzięczam mój błysk w oku. I że lubię go trochę bardziej. Żeby czasem stwierdził, że chce się ze mną spotkać i ten czas jest cenny. Żebym wśród kolegów nie była tylko „koleżanką”, a wśród koleżanek „kolejną”. Żebym była coraz bliżej niego, tak jak on jest coraz bliżej mnie.

Chcę być częścią jego świata. Nie całością.

— zapiski bardzo prywatne; gwiazdeczka.soup.io [proszę uprzejmie o nie kopiowanie na milion różnych stron, forów etc.!]
Reposted fromgwiazdeczka gwiazdeczka viafakingkrejzi fakingkrejzi
vaniliowo
"Najpiękniejsza miłość to ta, która nie ma żadnych szans na spełnienie. Musi umrzeć w zenicie, podobnie jak jedyną szansą róży jest ścięcie jej w pełni rozkwitu. Zasuszona czy zakonserwowana roślina może cieszyć przez wiele lat. Miłość złamana, gdy namiętność jest najsilniejsza, urzeka ludzi przez wieki."
— L. Marklund "Zamachowiec"
Reposted fromruinyourday ruinyourday viamojanazawsze mojanazawsze

May 24 2017

vaniliowo

Ludzie często pytają mnie dlaczego kogoś nie mam. Że wybrzydzam, że mam za wysokie wymagania albo, że nie dopuszczam do siebie ludzi. Oceniają mnie w ogóle mnie nie znając. Ale to tak wcale nie jest. I zupełnie nie o to chodzi. Nie narzekam na brak zainteresowania i nie mam problemów z nawiązywaniem kontaktów, wręcz przeciwnie. Czy skreślam ludzi szybko? Nie wiem, może rzeczywiście coś w tym jest. Ale raczej nazwałabym to "wycofem", dlatego by nie dawać komuś złudnej nadziei na to, że coś może być. Że coś kliknie, jak nie klika. U mnie się to nie sprawdza. Po kilkunastu latach relacji, związków, dłuższych i krótszych człowiek po prostu wie, nie tyle czego chce ale czego nie chce i blokuje się na amen.

Jest taki piękny cytat w filmie Sara "Kobieta, wie kto jest jej mężczyzną". I to jest święta prawda. I zawsze mówię, że bym chciałam poznać kogoś, kto mnie po prostu zmiecie z powierzchni ziemi. Że się pojawi a ja pomyślę "O - oł, zaczynają się kłopoty". Nie wymuskanego księcia na białym koniu, bo mnie samej do księżniczki daleko, ale prędzej żabę z charakterem. Takiego lodołamacza, który wpadnie do mojego życia z czekanami i roztrzaska lód w moim sercu.

Lód, który powstawał przez lata. Przez mężczyzn roszczeniowych. Niezdecydowanych Piotrusiów Panów. Mężczyzn którzy chcieli mnie ograniczyć. Którzy mieli wyidealizowany obraz mojej osoby w głowie. Którzy za wszelką cenę chcieli mnie później zmieniać, chcąc bym wpasowała się w jakiś ich szablon, ale nie patrząc na to ze zakochali się we mnie własnie takiej jaka byłam i jakie życie prowadziłam. Mężczyzn - dzieci, których wiecznie trzeba prowadzić za rączkę. Awanturników. Furiatów. Zazdrośników. Przewrażliwionych na swoim
punkcie obrażalskich. Szukających wrażeń na boku.

Lodołamacza, który będzie chciał się przedrzeć przez cały ten syf i bałagan, który w sobie noszę i doskrobać się do mnie prawdziwej.

Chciałabym mieć kogoś z kim będę malować napisy na murach, demolować miasto nocą, wychodzić na dach, karmić kaczki w parku. Kogoś dzięki komu może pokocham znienawidzone święta. Kogoś przed kim nie będę musiała na non stopie czegoś udowadniać. Spinać się. Tłumaczyć się z czegoś. Kogoś kto zrozumie, że nie zawsze mogę iść gdzieś z nim, że nie mogę go zabrać, że muszę być gdzieś sama. Ale na tyle dojrzałego, żeby wiedział, że i tak do niego chcę zawsze wracać. Kogoś o kogo będę mogła dbać i być mu potrzebna, bo ja najbardziej na świecie czuje się spełniona jak mogę o kogoś dbać.

Kogoś przy kim będę chciała być lepszym człowiekiem. Kogoś kto będzie potrafił nade mną zapanować. Kogoś kto pozwoli mi mieć swój własny świat. I też będzie miał swój - a nie będzie we mnie zapatrzony jak w obraz święty. Kogoś komu będę chciała spojrzeć w oczy i powiedzieć: "Chodź ze mną człowieku". Kogoś z kim będę mogła iść ramię w ramię i stąpać tak twardo, że za nami będzie tylko ziemia pękała. Kogoś kto będzie moim huraganem i równocześnie spokojem. Kogoś z kim będę chciała zaszyć się na tydzień nie wychodząc z łóżka, wyłączając telefony. Kogoś dla kogo będę najlepszą przyjaciółką. Kogoś kto swoje sukcesy może świętować beze mnie przed całym światem, ale ze mną będzie w swoich chwilach zwątpienia i słabości i będzie "ten mój". Kogoś kto będzie zaczynał powroty do domu od słów: "wiesz.. muszę Ci coś opowiedzieć." Kogoś na tyle cierpliwego co da radę ze mną wytrzymać i nie zrezygnuje przy pierwszej przeszkodzie i na tyle wrażliwego dla którego ja będę siłą. Kogoś przy kim nigdy nie będę miała wątpliwości, a on sam nie będzie się musiał za mnie wstydzić. Kogoś szczerego. Kogoś przy kim będę się czuła "lekko". Kogoś za kogo nie będę musiała na non stopie myśleć. Kogoś kto pozwoli mi być kobietą. Kogoś kto mi nigdy nie da powodu bym odeszła. Kogoś kto będzie moją ulubioną osobą.

Kogoś przy kim nie będę się bała być matką i chciała po prostu stworzyć rodzinę, której nigdy nie miałam. Z kim będę miała psa i jeżyka. I wspólne współrzędne geograficzne.

Kogoś. Tego kogoś.

- W.N.

https://www.facebook.com/slowemwsedno
Reposted fromWilalena Wilalena viatobecontinued tobecontinued

May 18 2017

vaniliowo
Już sama nie wiem, co do Ciebie czuję. Jesteś daleko - nienawidzę Cię.
Pojawiasz się w zasięgu wzroku - jestem w stanie wszystko Ci wybaczyć, byle tylko mieć Cię obok.

... to miłość?!
— zwykła jak zawsze
vaniliowo
Nigdy nie kłóć się w łóżku. Możesz się w nim godzić. Pilnuj, żeby to, co ze świata, nie wchodziło między Was przynajmniej tam. Noc ma być czuła.
— Ian Kerner
Reposted fromMsChocolate MsChocolate viaDzessik Dzessik

May 16 2017

vaniliowo
Zapytaj mnie o to, jaka książka ostatnio zrobiła na mnie największe wrażenie. Zapytaj mnie o to, o czym marzę. Zapytaj mnie o to, czy czuję się szczęśliwa. Zapytaj mnie o to, czy ostatnio widziałam obraz, który mnie poruszył. Zapytaj mnie o to, czy boję się śmierci. Zapytaj mnie o to, czy udaje mi się realizować moje plany.
Nie pytaj mnie o to, jak się czuję. Nie pytaj mnie o to, co dziś zrobiłam. Nie pytaj mnie o to, o której wstałam. Nie pytaj mnie o to, czy widziałam ostatni odcinek czegośtam. Nie pytaj mnie o to, co u mnie słychać. Ale przede wszystkim, nie pytaj mnie: „Co tam?”
Często spotykam się z „jałowymi” pytaniami, które nie mają za zadanie zbliżyć się do mnie i lepiej mnie poznać, tylko wypełnić ciszę. Na siłę. Byle ktoś coś powiedział, byle szybko, byle głośno, byle więcej. A to, co naprawdę u mnie słychać schodzi jakoś na dalszy plan. (...)
Ale zdaję sobie sprawę z tego, że niektórzy nie lubią pytań bardziej egzystencjalnych. Bo to porusza gdzieś w nich pokłady emocji, które próbowali ukryć pod zwałami codzienności. I nie chcą, żeby ich lęki wychodziły na światło dzienne. Bo mogliby się rozpłakać, zacząć krzyczeć albo zwyczajnie nie wiedzieli co powiedzieć. Bo może zapomnieli już jak się marzy, jak planuje. Może nie czytali nic ostatnimi czasy albo przeładowani obowiązkami nie mieli zwyczajnie ochoty łazić po muzeach i galeriach sztuki. Może to co ich otacza im wystarcza. I dobrze. O ile są w tym swoim świecie szczęśliwi.
Życzę Ci umiejętności zadawania właściwych pytań właściwym osobom. I słuchania jedynie tych pytań, które chcecie. Chociaż wiem, że czasem trzeba ludzi po prostu nakierować. I odbić ich pytanie o to „co tam”, swoim „jaką książkę ostatnio czytałeś?”. Często działa. Bo często ludzie boją się zadawać bardziej wnikliwe pytania, gdy nie wiedzą jak możemy zareagować i dlatego wolą kontakt powierzchowny. A tyle chcieliby o nas wiedzieć…
vaniliowo
"Jeśli spotkasz kogoś, kto sprawia, że się uśmiechasz. Kogoś, kto zawsze martwi się o to, czy wszystko u Ciebie w porządku, kto dba o Ciebie i chce dla Ciebie jak najlepiej. Kogoś, kto Cię szanuje. Jeśli spotkasz kogoś takiego - nie pozwól mu odejść. Tacy ludzie są trudni do znalezienia."

May 15 2017

- Zawsze tak dużo myślisz, Charlie?
- Czy to coś złego?
- Niekoniecznie, ale czasem ludzie nie uczestniczą przez to w życiu.
— S. Chbosky, “Charlie” (via szydercza)
Reposted fromnie-ma-zupy nie-ma-zupy viamojanazawsze mojanazawsze

May 11 2017

vaniliowo

Najbardziej boję się właśnie tego, że to naprawdę się skończyło. I nic już nas nie czeka. I że już nigdy mi nie powiesz, że mnie uwielbiasz. I że już nigdy nie spojrzysz na mnie tak jak wtedy. I nigdy więcej nie powiesz 'dziękuję Ci za dziś.' Że już nigdy za nic mi nie podziękujesz.

— Charlotte Nieszyn Jasińska

May 09 2017

vaniliowo
Z reguły o tej porze leżę w łóżku, czytam książki i czuję, że grzybieję od środka, że co godzinę starzeję się o pięć miesięcy.
— Żulczyk
vaniliowo
Boję się. Boję się bardzo. Zawsze się bałam, że ludzie, których pokocham, odejdą. Że nie zasługuję na nich, na ich uwagę, zainteresowanie, obecność. Że jestem tylko, nic nieznaczącym, epizodem w ich życiu. Bo przecież mnie nie można lubić. Ja siebie nienawidzę i nie jestem w stanie uwierzyć, że ktoś, kiedyś mógłby pomyśleć: "Dobrze, że ona jest".
— (nie tylko) 212
vaniliowo
Możesz tęsknić leżąc samotnie w łóżku lub nazwać to chwilą słabości i zwątpienia. Jednak kiedy na najlepszej imprezie swego życia, rozglądasz się po śmiejących się znajomych, uśmiechasz się do nich - i uderza Cię ta przytłaczająca, pusta tęsknota, bo przypominam sobie o nim - zastanawiasz się co teraz robi i jak to by było, gdybyście byli tutaj teraz razem...

W takich momentach tęsknisz najprawdziwiej, bo takie chwile to szczery krzyk serca, które tęskni, że nie spędza najfajniejszych chwil swojego życia z kimś, kto miał tu być już na zawsze. 
— Kobus
Reposted fromimpulsivee impulsivee viatobecontinued tobecontinued

May 06 2017

vaniliowo
Nigdy nie zrozumiesz, co wyrządziłeś drugiemu człowiekowi, dopóki nie poczujesz tego samego. Dlatego tu jestem.
— Karma
Reposted fromnacpanaa nacpanaa viamojanazawsze mojanazawsze

April 23 2017

vaniliowo
0454 2e34 500
Reposted fromwtfamidoinhere wtfamidoinhere viagreywolf greywolf
vaniliowo
Myślisz że coś się skończyło. Tylko Tobie się tak wydaje. Może minąć rok, ale może minąć miesiąc. Może minąć i parę lat. Ale serca nie oszukasz. Możesz sobie wmawiać, że to już nie ma znaczenia, "było minęło".  Ale w snach, wraca wszystko. To co dobre, to co złe. W snach tęsknisz, ciesz się... W snach jest ten KTOŚ, o kim mówimy "BYŁO MINĘŁO".  Nie minęło. To trwa, tęsknota może jest mniejsza, uczucie też. Ale jednak coś jeszcze jest.  Czasem tęsknię, czasem nawet myślę.. Co u Ciebie i zastanawiam się czy myślisz o mnie. Co u mnie i czy żyje. 
— Boże... Co ja pisze.
Reposted fromdobrebopolskie dobrebopolskie viaAmere Amere

March 30 2017

vaniliowo

Jesteś wspaniałym człowiekiem. Moim ulubionym. Ale od czasu do czasu bywasz prawdziwą pizdą.

— Kill Bill
Reposted fromzwyklajakzawsze zwyklajakzawsze viakonwalia konwalia
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl